nastepnie zachecalismy
Następnie zachęcaliśmy dzieci, aby znalazły Dużego Snoopyego, pełnowymiarową wersję zabawki, która schowała się w tym samym miejscu, ale w dużym pokoju. Chcieliśmy sprawdzić, czy zdołają odnaleźć zabawkę, korzystając z zapamiętanego wcześniej obrazu. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami trzylatkom przychodziło to bez trudu. Widziały, że chowamy małą zabawkę za miniaturową kanapą, a potem odnajdowały dużą, ukrytą za prawdziwym meblem. Jednak ku naszemu ogromnemu zdumieniu dwuipółletnie dzieci nie były w stanie sprostać temu zadaniu. Wbiegały ze śmiechem do dużego pokoju, ale nie miały zwykle pojęcia, gdzie szukać, mimo że doskonale pamiętały położenie modelu zabawki w miniaturowym pokoju i bez trudu go w nim odnajdowały. Okazało się, że maluchy nie.nas Małym Snoopym wewnątrz modelu, który nazywaliśmy Pokojem Małego Snoopyego.